poniedziałek, 30 sierpnia 2021
Lorem Ipsum, czyli słowo pisane a czasy obecne.
No ale nic. Mus to mus. Więc dociskam klawisz za klawiszem, zdając sobie sprawę, że to bezcelowe, że nie tym kupię ewentualnego czytelnika...
Recenzja? A co mi tam. The Last of Us.
Niespecjalnie się znam na recenzjach, albo inaczej na recenzowaniu. Mimo wszystko chciałbym zrecenzować The Last of Us. Gra pewnie miała z milion recenzji krytyków i graczy więc jeszcze jedna jej nie zaszkodzi, tym bardziej, że będzie tą z tych krótkich. Zremasterowaną wersję kupiłem za 25 złotych z OLXa, jakieś 2-3 miesiące temu. Nie było specjalnie czasu grać, ale ostatni weekend usiadłem do tytułu i zagrałem, zatem do rzeczy.
TLoU pierwotnie wyszło w 2013 roku na PlayStation 3. Wydane przez Sony i Naughty Dog
W historii wcielamy się w postać Joela, eskortującego nastoletnią Ellie. Fabuła przypomina połączenie filmów "Ludzkie dzieci" i "Droga". A tłem jest apokalipsa zombie, albo bardziej bezmózgich mutantów.
Przez te kilka- kilkanaście godzin rozgrywki naszym celem jest dotarcie z uodpornioną na zakażenie Ellie, do "świetlików" czyli jakiejś organizacji paramilitarnej powstałej na zgliszczach dawnej armii USA. Podczas pokonywania tej drogi poznajemy różnych ludzi, tych dobrych i tych złych, a także zwiedzamy różne lokacje i poznajemy bliżej losy ich dawnych mieszkańców.
W tej drodze akompaniuje nam idealnie skrojona muzyka, skromna ale doskonale budująca klimat..
Świat w grze nie jest otwarty. Nie będziemy eksplorować zrujnowanych miast jak nam się żywnie podoba. Mamy cel i mamy do niego dotrzeć, pokonując mniej lub bardziej skomplikowane zagadki, lub zabijając przeciwników tych żywych i tych już raczej martwych. Rozwijamy też naszą postać i jej sprzęt. Nie jest to może rozwój rodem z FarCry czy Horizon, ale też pomaga w rozgrywce na dalszych etapach gry.
Jeśli chodzi o grafikę, to jest to remasterowana wersja gry z PS3, więc widać te niedoróbki, ale czy to w czymkolwiek przeszkadza? Moim zdaniem nie.
Wyjątkowy klimat i doskonale wykreowane postacie sprawiają, że człowiek się z nimi zżywa. Aż się łezka w oku kręci jak się zobaczy napisy końcowe.
Absolutnie nie dziwię się, że tytuł zdobył ponad 200 tytułów gry roku. I że znajduje się w ścisłej czołówce gier dla wszystkich platform, obok takich tytułów ja Wiedźmin 3.
Czy poleciłbym tę grę? Oczywiście, każdemu! Nawet jeśli uważasz, że temat zarazy już dawno się wyczerpał, to ta historia jest wyjątkowa i warto ją poznać!
Dzięki Joel i Ellie za to, że zabraliście mnie w tę niezwykłą podróż.
Na szczęście dla mnie został mi jeszcze wątek Left Behind do przejścia. Ciekawy jestem co mnie tam czeka.
poniedziałek, 23 sierpnia 2021
Zamek Ogrodzieniec
Wiem, miała być druga część zwiedzania Ojcowskiego Parku Narodowego, ale zmieniliśmy w ostatniej chwili zdanie i pojechaliśmy do Ogrodzieńca. No i nie żałuję. Szybko znaleźliśmy parking, w zasadzie pod samym zamkiem, koszt 10 złotych niby drogo, ale jeśli wybrać się na cały dzień, to wyjdzie stosunkowo nie wiele. Wejście na zamek już wyszło drożej bo 64 złote (2x19zł plus 2x13zł). Dziś nawet ruiny w cenie. A sam zamek?
No świetny! Wielkością może nie przytłacza, ale jako obiekt zdjęć wręcz idealny. Wzniesiony przez króla Kazimierza Wielkiego, który postawił go na miejscu drewnianego grodu. Zamek jest jednym z klasyków na szlaku Orlich Gniazd.Do samego zamku dojść można deptakiem handlowym, więc i pamiątkę można sobie kupić. Obok jeszcze Park linowy - 30 zł za osobę za zieloną trasę. I widziałem tam jeszcze tor saneczkowy. Atrakcji dla dzieci starszych i młodszych trochę jest. Szczerze polecam.
Ciekawe czy kiedyś ktoś podejmie się odrestaurowania go.
sobota, 21 sierpnia 2021
Ojcowski Park Narodowy cz.1
Wczoraj wybraliśmy się do Ojcowskiego Parku Narodowego, miały być zamki, groty atrakcje, natomiast wyszło kiepsko bo wybraliśmy się za późno i w około 2h udało nam się przejść trochę po lesie i wleźć na jakiś widokowy pagórek, gdy doszliśmy do zamku już był zamknięty, na wieżach łucznicy, most podniesiony, w fosie woda, a w wodzie krokodyle :). Dziś robimy drugie podejście i jeśli tylko będę miał siły, jeszcze dziś dodam zdjęcia z naszej wyprawy. I postaram się co nie co opisać. OPN cz.2
czwartek, 19 sierpnia 2021
Mikro Malediwy. Polskie Malediwy
Dziś zabrałem moje dzieciaki na wycieczkę. Zaintrygowało mnie porównanie do Malediwów. Malediwy? W Jaworznie? Generalnie wycieczka raczej z tych krótkich i raczej jako ciekawostka, niż pełnowymiarowa atrakcja, co jednak nie odbiera temu miejscu swojego uroku. Ktoś miał super pomysł i chwała mu za to. Do samych "Malediwów" trzeba dojść asfaltowo-szutrową ścieżką przez las, jakieś 10 minut. Po drodze można spotkać budkę z bardzo dobrymi lodami. Polecam, super miejsce.
wtorek, 17 sierpnia 2021
Podkarpacie 2021
Byłem ostatnio u rodziny na wyjeździe na 5 dni, w tak zwanej Polsce B. Na zupełnym wygwizdowie. Cisza, spokój, czyste powietrze, niskie ceny nieruchomości, wueski i psy dupami szczekające. Będąc tam człowiek rzeczywiście może się zrelaksować. Poprzeglądać na spokojnie Pinteresta, pojeździć traktorem po lesie, zrobić kilka fotek.
W przypływie tego spokoju, zamarzyłem o posiadaniu własnej WueSKi 125 i teraz z uporem maniaka przeglądam oferty.
![]() |
| Copyright Jacek Halicki - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=68767776 |
#3. Diy Stojak na Pady, Controllers Stand
Pomysł oczywiście zgapiłem z Pinteresta.
Kilka godzin, trochę cięcia, szlifowania, opalania, wiercenia i dwie warstwy lakieru i gotowe. Stojak generalnie ma miejsce na kable, żeby przeprowadzić ładowarkę i tym samym został pełnoprawną stacją dokującą.
Spytałem kilku znajomych czy pomysł i wykonanie im się podoba, wszyscy zgodnie odpowiedzieli, że tak, ale i tak najlepszym tego dowodem jest fakt, że pady wracają po zabawie na swoje miejsce.
Some time ago, my son came to me to make something for him out of wood. Since I didn't really have an idea what it could be, I looked around his room and... I got it! A stand for pads! I made it out of leftover boards from countless other projects. I picked up a 430 PLN bevel sliding miter saw at Lidl and this project was a test of that equipment.
poniedziałek, 16 sierpnia 2021
#2. Krzesła Skoczek, Chairs Jumper
Te piękne krzesła zaprojektował Juliusz Kędziorek w 1965r. Produkowała je Gościńska Fabryka Mebli. Kędziorek na fali popularności skoków narciarskich w latach 60/70 zaprojektował te krzesło wzorując się na Wielkiej Krokwi w Zakopanym. Krzesła te stały się ikoną polskiego designu czasów PRL, a dziś niejednokrotnie są poszukiwanymi modelami do wnętrz vintage, jak u mnie właśnie...
Mam już gotowe trzecie (z czterech) ale tak mi się nie podoba jak układa się na nim materiał że nie robię zdjęć. Liczę, że z czasem samo się wyrówna.
Blogger.com
Aktualnie walczę z wyglądem witryny, próbuję zrobić to jakoś tak "po mojemu" ale trochę mi to zajmie...
niedziela, 15 sierpnia 2021
#1 DIY Lampa z kaset, Old Cassettes Lamp
Nogę lampy wyrwałem od kogoś na OLX za dychę. Była srebrna więc nie pasowała mi do projektu, wziąłem farbę czarną dekoracyjną matową w sprayu i od razu lepiej wygląda.
Podstawę klosza z kaset wyciąłem z kawałka plexy zdemontowanego z jakiegoś starego mebla, za pomocą wyrzynarki.
Cienkimi trytytkami połączyłem klosz z podstawą z plexy i gotowe. Designerska lampa za kilka groszy gotowa. Szczerze mówiąc był to jeden z prostszych projektów jakie wykonałem.Gdyby ktoś się zabierał do przerobienia starych kaset na zajebistą lampę, polecam żeby wykorzystać "LEDowe źródło światła w oprawie oświetleniowej" albo inaczej żarówkę LED.
Chodzi o ciepło, zwykła żarówka wytwarza dużo ciepła a to stwarza zagrożenie, że konstrukcja trzymająca się na kleju na gorąco stopi się i kasety się rozsypią. Witam na moim Blogu.
Nie nadaję się na prowadzenie bloga, który pięknie i ładnie wytłumaczyłby co i jak za pomocą których narzędzi zrobiłem, choć próbowałem. Nie będę zakładał celów, nie będę się tu wyginał i naginał.





























