Wiem, że przyszły takie czasy, a nie inne. Że ludzie już nie czytają (swoją drogą dobrze, że potrafią pisać). A ja na przekór postanowiłem pisać bloga. Co ja se wyobrażałem? Chyba nie wiele. Teraz teksty czytają tylko roboty wyszukiwarek. My, Ludzie czytamy nagłówki i oglądamy obrazki i filmiki. Tak jest po prostu łatwiej. Trochę żałuję, że mojego bloga chorypioter skasowałem, już tam miałem jakieś pozycjonowanie. Dziś muszę zaczynać od nowa, od początku, a roboty z googla oceniają moją witrynę jako w budowie, bo ma mało treści (!). Ale po co treść? Ostatnio dodałem ogłoszenie o sprzedaży zabawki którą dzieci się już nie bawią, a która przetrwała wszystkie próby i nadal działa. Dodałem, krótki trzy zdaniowy opis i informacje "tylko odbiór osobisty" i zgadnijcie co było w pierwszej wiadomości od zainteresowanej osoby... Tak, dokładnie... "Czy jest możliwości wysyłki?"
No ale nic. Mus to mus. Więc dociskam klawisz za klawiszem, zdając sobie sprawę, że to bezcelowe, że nie tym kupię ewentualnego czytelnika...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz