czwartek, 14 kwietnia 2022

Jak wykorzystać starego laptopa cz.1 - wstęp

 Cześć! Już od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem wykorzystania starego laptopa Dell Latitude e5520. Znalazłem go na jednym z ogłoszeń za 50 zł. Zdekompletowany i uszkodzony czekał na mnie, aż przywrócę mu życie.


Najważniejsze co miał ten laptop to serce, czyli sprawną płytę główną wraz z procesorem i układem graficznym. Szkoda że nie miał pamięci RAM, którą musiałem dokupić (2x40zł), ale trudno. Mam w domu Dell Inspiron, z którego aktualnie korzysta mój syn więc jakby co RAM czy dysk SSD który kiedyś dokupiłem jako dysk zewnętrzny do mojego Matebooka wykorzystam i stuninguję jego laptopa. Latitude przyszedł też bez zasilacza, ale tu nie musiałem kupować, bo kiedyś jadąc nad morze zapomniałem zasilacza do jeszcze wtedy mojego della i kupiłem zamiennik który jeździł w aucie. Nie ma też baterii, na szczęście nie jest ona potrzebna do tego co chcę z nim zrobić. A właśnie, co chcę z nim zrobić? A no chcę z niego zrobić desktopa (albo media center) pod telewizor. Dlaczego? a no dlatego: 




W chwili obecnej tak korzystam z mojego Matebooka, żeby oglądać filmy na Youtube czy przeglądać sieć na dużym ekranie ustawiam karkołomnie mojego laptopa częściowo na głośniku i amplitunerze, przy czym przewód zasilający zwisa po szafce i generalnie nie wygląda to ani estetycznie ani tym bardziej bezpiecznie jak dla sprzętu wartego około dwa tysiące złotych polskich... Postanowiłem w takim razie, że koniec tego dobrego i stary e5520 dostanie nowe życie i stanie się potężnym, jak na tego typu urządzenie, media center. Zdaję sobie sprawę że wielu z was powie "ale po co tak kombinować, przecież można oglądać przez konsolę czy smartTV?". Od razu powiem, przeglądanie przez mój stary smartTV po za oczywistymi ograniczeniami, typu bardzo słabe aplikacje czy przeglądarka, przez wybieranie literek za pomocą pilota (tak wiem, powiecie, że można podłączyć klawiaturę bezprzewodową do usb i będzie hulać - a właśnie, że nie będzie, chodzi to tak słabo, że szybciej pilotem się wpisze tekst, co i tak zajmuje sporo czasu), po bardzo słabą moc obliczeniową tego akurat starego TV. To samo tyczy się konsoli. Lepsze apki, lepsza moc, ale znowu pad. Generalnie nie używam tego typu sprzętów do oglądania YouTube, czy sieci na dużym ekranie.
To po drugie, i najważniejsze, po prostu mogę i chcę to zrobić. Chcę stworzyć coś fajnego z czegoś co ktoś inny spisał już na straty. A że przy tym będę miał fajny ubaw i mnóstwo radochy to tylko lepiej dla mnie i dla was.
Na sam początek podzieliłem pracę na podstawowe etapy:
  1. Reinkarnacja - kompletuję części, składam do kupy i instaluję oprogramowanie. 
  2. Redizajn - przeprojektowuję i dobieram materiały z których stworzę to cudo, żeby ładnie się prezentowało na szafce obok konsoli amplitunera i głośnika. 
  3. Dopieszczanie - wykańczam i dobieram dodatki by cieszyć się sprzętem 
Jak widzicie mam tu miejsce na jeszcze 3 posty oprócz tego. Postaram się absolutnie wszystko opisać i sfotografować. Może i ktoś z was postanowi stworzyć sobie wydajnego desktopa czy - jak zwał tak zwał - Media Center, z zapomnianego gdzieś w szafie laptopa. 

Do zobaczenia. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz